niedziela, 15 lipca 2018

Rysunek na czarnej kartce, tym razem z kolorem

Hej wszystkim:) Na dzisiaj przygotowałam coś troszkę innego niż ostatnio, nie będzie fan artów z Harry'ego Pottera, szczerze to troszkę mi się ten temat znudził. Przeglądając Pinteresta, który jak zwykle poratował mnie, kiedy brakło pomysłu, natrafiłam na śliczną fotografię przedstawiającą konia KLIK,  od razu mnie zauroczył i postanowiłam przelać go na papier.

Do rysunku użyłam następujących przyborów:
- Blok z czarnymi kartkami Canson
- farby akrylowe
- pędzel
- biały żelopis Gelly Roll Sakura
- gumka automatyczna Derwent
- Czarna kredka Derwent Coloursoft
- biała kredka Derwent Coloursoft

Przy okazji polecam każdy z tych przyborów, jeśli ktoś jest zainteresowany bliżej którymś z nich, to niech da znać w komentarzu;)


Rysunek zaczęłam zwyczajnie, szkicem białą kredką na czarnej kartce. Później stopniowo dodawałam kolorów farbami, najpierw białą, potem żółtą, na końcu czerwoną. Tam gdzie czerń musiała być jeszcze większa (np. oko) przydała się czarna kredka, a żelopisem narysowałam cienkie włosy grzywy.




Tego typu rysunek powstaje dosyć szybko, a przyciąga uwagę swoim kontrastem i nietypową techniką. Polecam spróbować swoich sił w czymś takim, jeśli ma się ochotę na ciekawy efekt w krótkim czasie;)



Co sądzicie o tego typu pracach, podobają wam się, czy wolicie jednak rysunki w innej technice? Serdecznie pozdrawiam :*

czwartek, 5 lipca 2018

Fanart Molly Weasley

Witajcie wszyscy! Mam dzisiaj dla Was mój najnowszy rysunek, ale zanim do niego przejdę chcę Wam podziękować, że mimo iż coraz rzadziej pojawiają się wpisy, to jednak tu zaglądacie :* Jeśli czyta to teraz jakiś nowy człowiek, to serdecznie go witam i zachęcam by został na dłużej ^^

Ostatnio nie mam zbyt wiele czasu na rysowanie, ponieważ wreszcie znalazłam pracę i mój dzień jest przez to krótszy o 8 godzin xD Skończyło się błogie leniuchowanie po ogarnięciu domu, kiedy to mogłam godzinami siedzieć nad kartką lub książką...mimo to cieszę się, że zarobię trochę grosza na nowe artystyczne haule zakupowe 😅 Staram się też rozwijać w kierunku realistycznego rysowania, stąd coraz częściej przyjmuje zlecenia na portrety. Obecnie rysuję pamiątkę z ślubu, także mam nadzieję w przyszłym tygodniu ją tu pokazać ;)

Skoro jesteśmy przy realizmie, to dzisiejszy rysunek idzie właśnie w tym kierunku. Znalazłam piękną fotografię, przedstawiającą filmową Molly Weasley. Lubię rysować postacie, które wyrażają wiele uczuć, a na tym zdjęciu aktorka ma wspaniałą mimikę twarzy. Zdjęcie możecie zobaczyć TUTAJ.
Poniżej rezultat mojego bazgrania:




Do portretu użyłam kredek Polycolor Portrait, ale niestety nie wiedzieć czemu zrobiłam szkic na zwykłej kartce do drukarki, zamiast na porządnej kartce z bloku. Zorientowałam się dopiero, kiedy zaczęłam kolorować i kredki dziwnie ślizgały się po papierze 😱
Szkic zajął mi wiele czasu, więc szkoda mi było zaczynać od nowa. Mimo to nigdy więcej nie będą próbowała rysować Polycolorami na kartce ksero. Kredki się ślizgają i nie da się nakładać kolorów na siebie, także odradzam!

Usta ma zupełnie inne, ale w sumie to nie jest takie ważne, bo najbardziej zależało mi na oczach;) Tak na marginesie lubicie filmową Molly? Ja uważam, że została bardzo dobrze zagrana ^^

Poniżej etapy powstawania:



To by było na tyle, dziękuję za odwiedziny i komentarze :* Życzę wszystkim miłego wieczora :)

niedziela, 17 czerwca 2018

Nadrabiam fanarty z ostatnich miesięcy - Harry Potter

Witajcie wszyscy! Ostatnio pisałam Wam, że mam sporo rysunków do wstawienia na bloga i nie jestem już w stanie porozdzielać ich na osobne posty, więc dzisiaj będzie właśnie taki zbiorczy wpis, aby nieco mieć to z głowy xD

Wszystkie przedstawione tu rysunki, to będą fanarty z Harry'ego Pottera i postaram się je króciutko opisać. Zapraszam :)

Zacznę od fanartów z serii "Huncwoci", która niestety nie jest kompletna, bo brakuje James'a Pottera, na razie ;) Postacie są w wieku szkolnym, stąd barwy domu, do którego należą i "młoda" aparycja xD

Remus Lupin


Syriusz Black


Peter Pettigrew


Kolejną postacią jest Tonks. Narysowałam ją dosyć bajkowo, duże oczy i ten jej świński nos, którym się chwaliła xD Włosy miały byc bardziej różowe, ale nałożyłam za dużo cieni.


Następnie Tom Riddle, również z czasów szkolnych. Zdjęcie wyszło troszkę ciemne wybaczcie :/


Teraz coś z innej beczki, prosty rysunek przedstawiający Złoty Znicz.


W między czasie zrobiłam sobie bransoletkę z znakiem Insygniów Śmierci. Wzorek wypaliłam pirografem, reszta to drewno i sznurek.


Mam też Hermionę, narysowaną na podstawie kadru z filmu KLIK. Chciałam poćwiczyć rysowanie kredkami i pastelami na brązowej kartce;)


Poniżej 10-cio minutowy szkic Greybacka. Docelowo miałam narysować go na komputerze i nawet zaczęłam, ale jakoś wychodzi mi wciąż zbyt przystojnie jak na tego obrzydliwca xD


Oliver Wood biorący kapiel xD


Severus Snape wykonany ołówkiem


Ręcznie namalowane etui na telefon, Znak Insygniów Śmierci jest przerysowany. KLIK


Komiksowa wersja Argusa Filcha


Kolejna komiksowa wersja, tym razem Billa Weasleya


Na dzisiaj to tyle, jeden rysunek zostawiłam sobie na osobny post xD 

Lecę teraz zobaczyć co słychać na Waszych blogach. Jeśli macie jakiś ciekawy post, którego jeszcze nie skomentowałam, to dajcie znać w komentarzu ;) Do następnego😘


wtorek, 5 czerwca 2018

Portret Minerwy McGonagall

Hej kochani! Szybciutko przychodzę z nowym postem, ponieważ zebrało mi się naprawdę dużo rysunków;) Za jakiś czas zaleję was fanartami zbiorczymi z Harry'ego Pottera, ale tej pracy chciałam poświęcić więcej czasu.
Szperając po Pintereście natrafiłam na piękną fotografię przedstawiającą profesor Minerwę McGonagall, oczywiście tą filmową. Jest to jedna z niewielu postaci z filmu, które pokrywają mi się z moimi książkowymi wyobrażeniami, dlatego bardzo chciałam to narysować. Tu macie link do zdjęcia: KLIK

Postanowiłam zaryzykować i zrobić rysunek na jasno fioletowej kartce, żeby ładnie wyszło tło. Niestety przez to trudniej było mi dobrać kolor skóry, który wychodził inny niż chciałam;) Mimo, to jakoś przebrnęłam i jestem zadowolona z efektu. Rażą mnie tylko dwie rzeczy. Pomarańczowe plamy na skórze wyszły dużo bardziej marchewkowe, ale musicie mi wierzyć, że na żywo nie są aż takie pomarańczowe! xD
Po drugie dłonie mi coś nie wyszły, poprawiałam je kilka razy i wciąż nie umiałam ich narysować tak jak trzeba:/
Niektóre elementy się mocno różnią, bo kiedy padł mi telefon z zdjęciem, rysowałam częściowo z głowy, stąd różnice w kolorach i np. budowie różdżki xD

Skończona praca:


Rysunek wykonałam głównie kredkami Polycolor Portrait, troszeczkę FB Grip, oraz białą kredką Derwent.


A tutaj krótko etapy powstawania;) Zdjęcia robiłam w różnym świetle, wybaczcie :/



Dziękuję za uwagę i każdy komentarz i życzę miłego dnia 😘

środa, 30 maja 2018

Portret Ministra Energetyki, powrót do Polycolorów

Witajcie kochani, co u was słychać? Lubicie taką mega upalną pogodę, czy tak jak ja, macie już dosyć oślepiającego słońca? ;)

Dzisiaj chciałam Wam pokazać portret, który ostatnio narysowałam na specjalne zamówienie.
Z okazji urodzin ministra energetyki poproszono mnie o wykonanie jego wizerunku na podstawię kilku zdjęć z galerii. Mimo, że ostatnio odstawiłam kredki Koh-i-Noor Polycolor na rzecz Faber Castell Grip, postanowiłam powrócić do tych pierwszych.
Pomyślałam, że skoro mam zestaw do portretów, to czemu by go nie spróbować wykorzystać.
Tak więc poniższy rysunek wykonałam kredkami Polycolor Portrait i myślę, że był to dobry wybór, biorąc pod uwagę ilość fajnych odcieni cielistych, które się tam znajdują. Szkopuł w tym, że wcześniej nie potrafiłam dobrze dobrać do siebie kolorów, które zwykle były mieszanką niepasujących do siebie barw ciepłych i zimnych. Teraz je sobie posegregowałam i zrobiłam próbniki, co bardzo mi ułatwia pracę i chętniej po nie sięgam :D

Wzorowałam się na tych zdjęciach: KLIK i KLIK

Rysunek miał być połączeniem tych dwóch zdjęć, plus wygładzenie twarzy, by wyglądał młodziej i weselej. Wyszło tak:



Czy jestem zadowolona? No niezupełnie. Zwykle taki portret rysuję minimum trzy dni, a dano mi czas półtora dnia, przez co wszystko robiłam dwa razy szybciej. Było to o tyle trudne, bo musiałam wzorować się na kilku zdjęciach, a niektóre rzeczy rysować z głowy. Nie miałam czasu bawić się w szczegółowość. Presja czasu mnie troszkę pokonała i wyszło bardziej kreskówkowo niż chciałam xD

Na dzisiaj to tyle, o Polycolorach będę jeszcze pisać, bo bardzo się z nimi zaprzyjaźniłam, także do następnego posta, pozdrawiam ^^

czwartek, 24 maja 2018

"Miłość i przyjaźń w Sadze o Ludziach Lodu - rysunek na konkurs, plus ogłoszenia

Ostatnio miałam przyjemność wziąć udział w świetnym konkursie dotyczącym Sagi o Ludziach Lodu. Rzadko taka możliwość się zdarza, więc nie mogłam przejść obok tego obojętnie ;)
Praca konkursowa mogła być w formie rysunku, grafiki, wiersza itd. i miała nawiązywać do tematu przyjaźni i miłości.
Oczywiście postanowiłam coś narysować, a że czasu miałam niedużo, to wybrałam tym razem digital painting. Swoją drogą dzięki temu konkursowi powróciłam do dwóch rzeczy, które robiłam na początku prowadzenia tego bloga, czyli dobre kilka lat temu. Chodzi mi o rysowanie motywów z Sagi za pomocą tabletu graficznego, który ostatnio trochę się zakurzył ;)

Rysunek przedstawia Silję, Tengela Dobrego, Sol, Liv i Daga, mieszkających w Dolinie Ludzi Lodu. Chciałam w ten sposób ukazać prawdziwą miłość i przyjaźń, która istnieje mimo życia w trudnych warunkach górskiej doliny.




Skoro jesteśmy już w temacie Sagi i mam nadzieję zobaczą ten post jej fani, mam dwie wiadomości, smutną i wesołą...

Zacznę od smutnej. Strona z forum www.ludzielodu.mixxt.pl jest już nieosiągalna i zablokowana, ze względu na zbyt duży czas nieaktywności. Przez ostatnie miesiące starałam się przywrócić stronie nieco życia, ale niestety się nie udało.

Dobra wiadomość jest taka, że nadal jestem administratorem strony na Facebooku, gdzie aktywność jest spora i mam nadzieję, że z wieloma fanami Sagi o Ludziach Lodu się tam spotkam.
Wczoraj ruszyłam tam z akcją " Nasze wyobrażenia do drzewa genealogicznego Ludzi Lodu" i serdecznie Was zapraszam do zabawy.
Klikając w baner poniżej przeniesiecie się do strony z tą zabawą, zachęcam do uczestnictwa :D



Na dzisiaj to wszystko, życzę wszystkim miłego dnia, pozdrawiam :*

środa, 25 kwietnia 2018

Hipogryf, Wielka kałamarnica i Nagini - fanarty

Witajcie! Ostatnio było dużo tekstu i zdjęć, więc dzisiaj zapraszam na trzy rysunki. Łączy je wspólna tematyka, bo są to fantastyczne zwierzęta, ale różnią się techniką wykonania. Ostatnio pogoda nas bardzo rozpieszcza i większość czasu spędzam poza domem, stąd nie mam czasu na jakieś mega skomplikowane dzieła. Dlatego staram się by rysunki powstawały szybko, ale w miarę efektownie, mam nadzieje, że mi się udało :D

Hipogryf

Miał być to szybki, poglądowy szkic, wiecie, kilka kresek z opisem, coś jak rysunek studyjny, ale rozpędziłam się i go pocieniowałam kredkami: czarną i szarą, do tego dodałam kilka kolorowych akcentów. Powstał w szkicowniku, którego bardzo nie lubię, ale który znośnie przyjmuje rysunki w odcieniach szarości, format a5.



Wielka Kałamarnica

To fantastyczne zwierzę od dawna chodziło mi po głowie, ale nie wiedziałam jak je ugryźć. Wreszcie sięgnęłam po czarną kartkę i białą kredkę. Postać ośmiornica zaczerpnęłam z zdjęcia (KLIK), do tego dołożyłam statek i Trytonkę, aby było bardziej magicznie ;) Format a4




Nagini

Słynny wąż Voldemorta miał być wyzwaniem, ale znudził mi się w połowie, więc jest narysowany mniej szczegółowo niż bym chciała. Postać węża jest wzorowana na fotografii (KLIK), a ręka z różdżką to taki dodatek. Rysunek powstał na kartce ksero, format a5. Użyłam kredek i białego żelopisu. Rękę zamazałam komputerowo, aby wrzucić węża na pierwszy plan.


Na dzisiaj to tyle. Jak wam się podobają takie zwierzątka? Może macie pomysł na przedstawienie innego fantastycznego zwierzęcia? Dajcie znać^^ Serdecznie pozdrawiam i życzę miłego dnia! 😄

piątek, 13 kwietnia 2018

"Ślady Szatana", krok po kroku za Ulvhedinem i trójką kociookich

   Witajcie kochani:D Właśnie skończyłam czytać 13 tom Sagi o Ludziach Lodu, czyli "Ślady Szatana" i zainspirował mnie do pewnego przedsięwzięcia. Zgaduję, że nie jestem jedyną osobą, którą fascynują miejsca odwiedzane przez naszych kochanych Ludzi Lodu, a niestety zobaczenie ich na własne oczy nie jest takie proste. Mimo to, postanowiłam prześledzić wędrówki bohaterów tego tomu, odnaleźć je na mapie i podzielić się z wami zdjęciami. Być może poruszę Waszą wyobraźnią i razem ze mną wyruszycie na wirtualną podróż śladami Ludzi Lodu.

"Ślady Szatana" to opowieść o pewnym strasznym potworze, który przemierza Norwegię okradając i zabijając ludzi, którzy wejdą mu w drogę.
Według tego, co mówią najstarsi potwór swoją wędrówkę zaczął w jakieś tajemniczej dolinie, pośród gór i zmierzał na południe. Dotarł wreszcie do Christiani, gdzie w twierdzy Akershus obmyślano plany pojmania go. W niedalekiej okolicy, na rynku doszło do brutalnego starcia Potwora z żołnierzami.

Twierdza Akershus, źródło: Wikipedia

piątek, 6 kwietnia 2018

Portret Alana Rickmana i drugi rozdział ff "Dziki Pyłek"

Witam wszystkich po świętach, mam nadzieję, że miło spędziliście czas ^^. Muszę przyznać, że ten tydzień był bardzo przyjemny. Nie dość, że roboczo krótki, to jeszcze zaszczycił nas piękną pogodą, a do tego zaraz jest weekend i ma być jeszcze cieplej 😁

Dzisiejszy post będzie się składał z dwóch części. W pierwszej pokażę swój najnowszy rysunek, a w drugiej zamieszczę kolejny rozdział mojego nowego ff, pt. "Dziki Pyłek". Zapraszam serdecznie:)

Poniższy rysunek przedstawia Alana Rickmana w roli Severusa Snape'a. Jest to mój pierwszy portret, który nosi znamiona realizmu i popełniłam w nim kilka błędów. Po pierwsze uciekła mi proporcja, gdyż niedokładnie przeniosłam szkic na siatkę, zawiniła tu moja niecierpliwość. Po drugie w niektórych miejscach niezbyt dobrze wycieniowałam. Poza tym jestem zadowolona i niezrażona, więc na pewno będę nadal ćwiczyć tego typu rysunki. A wy co myślicie?

Wzorowałam sięna tym zdjęcie: KLIK


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...