środa, 5 lipca 2017

Początkujący rysownik - Czy warto od razu kupować profesjonalne przybory?

Witacie moi mili :) Dzisiaj będzie trochę teoretyzowania, ale być może komuś pomogę tym postem;) Często przeglądam rysunkowe grupy na fb i widzę taką sytuację:
Początkujący rysownik pisze:

" Hej, dopiero zaczynam przygodę z rysowaniem, chcę kupić sobie jakieś kredki i markery, cena bez znaczenia"

Padają m.in. takie odpowiedzi:

" Na początek nie polecam inwestować w drogie kredki, naucz się najpierw na czymś mniej profesjonalnym"

" Nie polecam kupować od razu markerów, używanie ich jest trudne nawet dla kogoś kto dłużej rysuje, a co dopiero dla początkujących"

Osobiście nie zgadzam się z takim podejściem



   Po pierwsze jeśli tylko kogoś stać i ma ochotę to niech sobie kupi dobry blok, profesjonalne kredki, chociażby nawet Polychromosy i niech działa. Dlaczego? Bo przybory kiepskiej jakości mogą nie tylko utrudniać rysowanie, ale nawet do niego zrazić.
Mój syn ma 8 lat i bardzo lubi rysować, chociaż nie powiedziałabym żeby był wybitnie uzdolniony;) Jednak kolorowanie kredkami szkolnymi tak go wkurzało, że często się denerwował i  po pewnym czasie nie chciał nawet sięgać po kartkę. Zaczęłam pożyczać mu swoje profesjonalne kredkii syn był zachwycony:) Widział różnicę, ponieważ kolory były żywsze, i nie musiał tak mocno dociskać kredki do kartki. Ponownie zaczął chętnie rysować. To dowodzi, że dobra jakość przyborów ma ogromne znaczenie.





To samo się tyczy innych przyborów do rysowania. Pójdziesz to marketu i kupisz gumkę, która będzie rozmazywać i brudzić kartkę, temperówkę, która zamiast strugać będzie niszczyć ołówek, blok z kartkami, po których nie da się rysować, cienkopis, który będzie się zacinał, rozmazywał lub przerywał...brzmi strasznie? Otóż to...Oczywiście nie wszystkie przybory ze zwykłego sklepu są kiepskie, ale jest takie ryzyko niestety, przekonałam się na własnej skórze.




Dużo lepszym rozwiązaniem jest poczytanie recenzji i opinii osób, które już długo rysują i polecają innym konkretne firmy. Ze swojej strony polecam Koh-i-Norr i Faber-Castell, jeszcze się na nich nie zawiodłam;) Zamiast zaoszczędzać na materiale, możemy oszczędzić na ilości. Nie kupujcie od razu ogromnych zestawów kolorów kredek, czy markerów, przemyślcie, co najczęściej rysujecie i jakie kolory są Wam niezbędne:) 

  Po drugie, odnośnie markerów. Nie wiem jak wy, ale ja nauczyłam się z nich korzystać długo po tym jak je kupiłam i nie miało znaczenia czy umiem rysować, czy nie. Rysowanie markerami jest specyficzne, nawet profesjonalista, który nigdy ich nie miał w ręce nie będzie od razu wiedział, jak mieszać kolory, nakładać warstwy itd.
Poza tym markerami można sobie bardzo ułatwić rysowanie, bez umiejętności łączenia ich kolorów :)
Ostatnio niemal wszystkie moje rysunki to połączenie markerów i kredek. Dlaczego? Bo ładnie i estetycznie to wygląda, jest wygodniejsze i pomaga zaoszczędzić czas.Moim zdaniem są to świetne przybory do zakolorowania dużej powierzchni, robienia tła, czy prostych obrazków, nie wymagających cieniowania.
Wystarczy poczytać o ogólnych zasadach ich używania i śmiało można próbować :)



Podsumowując i odpowiadając na pytanie, które zadałam w tytule posta. Tak, myślę, że warto kupować sprawdzone, profesjonalne przybory do rysowania, nawet jeśli się dopiero zaczyna przygodę ze sztuką. 

 A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? 



P.S  W tym poście nie ma żadnych moich zdjęć, ani rysunków, ponieważ pisałam go pod wpływem impulsu, bez przygotowania :)



23 komentarze:

  1. Podoba mi się ten post :D
    Moim zdaniem nie należy od razu zrażać początkujących do lepszych przyborów pisaniem, że "u ciebie się zmarnują" itp. Rysowanie czymś z niskiej półki, a rysowanie czymś z choćby średniej to zupełnie inne uczucia, a fakt, że np. kredka [czy czego tam używamy] nam się łamie, ma nie taki kolor, jakiego oczekiwaliśmy... to może bardzo demotywować. Jeśli jednak ktoś chce najpierw rysować tańszymi produktami, nie ma w tym nic złego. Zgadzam się co do ilości - jeśli chcemy zakupić lepszy produkt, ale nie wiemy, czy się z nim polubimy, można przecież zamówić mniejszy zestaw, czy spisać kolory, z którymi chcemy pracować i np. kupić je na sztuki, jeśli jest taka opcja. Poza tym, kiedy kupimy jakiś mały zestaw, można podczas używania przekonać się nie tylko z czym mamy do czynienia, ale jakich kolorów nam potrzeba.
    Ja osobiście zaczynałam od tańszych, nieco gorszych przyborów, i dopóki nie wzięłam do ręki tych lepszych, myślałam, że np. wszystkie kredki tak łatwo się łamią albo że nie ma dobrej, intensywnej białej kredki itp. :')

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, że ci się spodobał, dziękuję:)
    Oczywiście, jeśli ktoś chce kupować na początku coś tańszego, to nie ma w tym nic złego, ale jeśli ktoś pisze, że cena nie ma znaczenia, to czemu nie miałaby ta osoba kupić sobie porządnych przyborów:)
    Też zaczynałam od tanich i często ich jakość równała się zero. Zazdrościłam koleżanką, które miały "lepsze" rzeczy i pożyczałam od nich, bo dużo lepiej mi się nimi rysowało i przede wszystkim sprawiało mi to więcej radości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, pożyczanie od koleżanek... w moim środowisku tylko ja zajmowałam się rysowaniem na "poważnie", moi znajomi wybałuszają oczy, gdy mówię im, że za zestaw np. 24 kredek można zapłacić ponad 100 zł... więc staram się takich tematów w rozmowach z nimi unikać :')

      Usuń
    2. Pożyczałam od koleżanek w podstawówce i gimnazjum, ale nie było mowy o firmach takich jak K-I-N czy FC, po prostu miały lepsze kredki i mazaki niż ja. Moje kredki niemal wszystkie kolorowały na szaro lub granatowo xD Mazaki wypisane były już od nowości w opakowaniu...
      Teraz znam kilka osób, które interesują się rysowaniem, ale kończy się na rozmowach, chociaż bardzo przyjemnych:)

      Usuń
  3. Mi się wydaje, że ludzie radzą nie inwestować dużych pieniędzy na początek, żeby się upewnili że rysowanie to to co ich kręci i nie wywalili kasy po nic :) Ja też uważam, że na początek używanie badziewnych przyborów może zniechęcić, ale wydaje mi się właśnie, tak jak napisałaś, lepiej kupić mały zestaw czegoś lepszego na początek. Np. Kredki Bambino często się poleca jako jedne z lepszych i tańszych. Z drugiej strony pamiętam, że ja gdy zaczynałam rysowanie to używałam tylko ultra badziewnych rzeczy i się nie zraziłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak jest jak piszesz, ale wiele osób też uważa, że jest to marnowanie drogiego "sprzętu". Nieraz jakaś osoba wstawiała na grupę rysunek wykonany np. Polychromosami, a ktoś pisze " Nie szkoda ci marnować tych kredek dla TAKIEGO rysunku". Jednak ta kwestia to już osobny temat :)
      Kredki Bambino są w porządku, jednak np. mój syn nie bardzo chciał nimi rysować, być może dlatego, że kupiłam mu tą grubszą wersję ;)
      Dobrze, że się nie zraziłaś:D A miałaś porównanie? Bo ja rysowałam z koleżanką, która używała fajnych rzeczy i jak widziałam jej kolorowe komiksy, to koszmarnie zazdrościłam, moje szaro bure obrazki wydawały mi się przy nich brzydkie:/

      Usuń
    2. Oj, mówienie takich rzeczy jest po prostu podłe :(
      Właśnie nie miałam, ale miałam świadomość że to czego używam do badziewie, może temu się nie zraziłam :D

      Usuń
  4. Super post!W sumie to się z Tobą zgadzam -lepiej wydać trochę więcej i kupić mały zestaw Mondeluzów czy Polycolorów, którymi się super rysuje, a nie największy dostępny zestaw kredek, których kolory są strasznie blade, rysik łamie się co minutę i na dodatek "drapie" kartkę. Moimi pierwszymi 'profesjonalnymi' kredkami były Mondeluzy w 24 kolorach i myślę, że to był dobry wybór :)
    Akacjaemi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :D Moimi też były Mondemuzy, zestaw 36, głównie ze względu na ich cenę, ale gdybym miała więcej kasy, to bym od razu kupiła Polychromosy:)

      Usuń
  5. Oj, masz stuprocentową rację! Ja sama kiedyś chciałam zaoszczędzić i skusiłam się na kredki gorszej jakości. Niestety, odebrało mi to radość rysowania na dłuższy czas i rozstałam się z tymi przyborami bez żalu. Nie ma co na to zwracać uwagi, liczy się przyjemność z pasji!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze jest też zrozumieć, że jeśli coś nie wychodzi to warto próbować raz jeszcze:)

      Usuń
  6. Ja uczę plastyki w szkołach i nigdy nie zachęcam lub nie zniechęcam do kupowania jakichś lepszych/gorszych przyborów, bo rodzice potrafią zgłosić takie rzeczy do dyrekcji, bo "pani ma wymagania"! Ale mam na to inny sposób - przynoszę do szkoły czasem własne przybory i pokazuje uczniom, że czasem nie warto winić samego siebie za brak umiejętności, bo czasem wystarczy nam tylko lepszy sprzęt i praca jest dużo przyjemniejsza i wygląda lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że masz taką możliwość i przynosisz dzieciakom fajne przybory, na pewno to doceniają:) To wspaniałe, że możesz dzielić z nimi radość z tworzenia :D

      Usuń
  7. myślę że przyda się ziomkom którzy chcą zacząć przygodę rysowniczą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że się zgadzasz;) W sumie to można tego posta odnieść też do np. kupowania kosmetyków. Nikt by nie chciał malować paznokci kiepskimi lakierami:/

      Usuń
  8. Zgadzam się z tym, co napisałaś. Mniejsze ilości i lepszej jakości sprawdzą się chyba najlepiej...przynajmniej w teorii. Niestety moja praktyka dalece odbiega od tego założenia. Zaczynałam jako dziecko, z kartką i długopisem, potem przez długie lata rysowałam tym, co udało się kupić i nie dawało zbyt mocno po kieszeniach. Ale choć kredki łamały się przeraźliwie szybko, mazaki robiły dziury w kartkach, a ołówek miałam wyłącznie twardy, kochałam (i nadal kocham) rysować! Dziś mam w swojej kolekcji mercedesy wśród kredek i przyznaję, że widać różnicę między nimi a zwyklakami, ale rysowanie to rysowanie! Nie ważne czym, nie ważne po czym! Jeśli kogoś stać powinien inwestować w siebie, a jeśli nie, to niech ćwiczy na tym, co ma pod ręką, a jak już go będzie stać na lepszy sprzęt, to z pewnością będzie wymiatał! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście nie należy rezygnować z rysowania tylko dlatego, że nie stać nas na lepszy sprzęt, wtedy bierzemy to co mamy i robimy to co sprawia nam przyjemność:)

      Usuń
  9. Tak w sumie to post przydatny :) Też często spotykam się z takimi pytaniami na grupach. Najczęściej właśnie padają takie odpowiedzi jak przytoczyłaś, ale zdarzają się wyjątki i faktycznie ludzie polecają jakieś dobre i ,,profesjonalne" kredki. Jakoś nigdy nie miałam takich żadnych profesjonalnych kredeczek, ale raz kupiłam sobie takie straszne badziewie, że tym nie szło rysować, to ledwo po kartce pisało. Dobry przykład podałaś z gumką i temperówką. Według mnie można kupić sobie na początek nieco mniej dobre kredki, ale nie jakieś straszne badziewie. A potem nie wiem może po miesiącu, dwóch zakupić sobie coś profesjonalnego, gdy już człowiek będzie mniej więcej wiedzieć czy chce dalej rysować :) Super, że wyraziłaś zdanie na ten temat ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście są jeszcze osoby, które potrafią polecić coś sensownego innym;)
      Z ta gumką i temperówką to się mega kiedyś namęczyłam, dobrze, że są to odległe czasy;)
      Dzięki:)

      Usuń
  10. Mój bracki właśnie uczy się rysować ale głównie używa kredek szkolnych do kupienia w hipermarketach i sam woli uczyć się na takich tańszych bo uważa że szkoda mu teraz przy jego zdolnościach wydawać na droższe ale uważam że masz rację warto wydać trochę więcej jak faktycznie "czujesz" że chcesz się w tym rozwijać aby nie uprzykrzyć sobie nauki na starcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, jeśli sam czuje, że nie przeszkadzają mu takie kredki, to niech działa:)

      Usuń
  11. U nas w domu tylko takie zwykłe kredki ;) Używają je głównie moje dzieci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój syn się denerwował, kiedy używał zwykłych kredek, ale oczywiście nie każdemu może to przeszkadzać;)

      Usuń

Dziękuję Wam za każdy komentarz:) Jeżeli jesteś anonimowy to proszę podpisz się imieniem lub nickiem, będzie nam łatwiej konwersować:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...