wtorek, 21 marca 2017

Marzanna DIY na przywitanie wiosny:)

Hej wszystkim! W pierwszy dzień kalendarzowej wiosny przychodzę do Was z czymś, co na pewno wszyscy kojarzą z pożegnaniem zimy. Chodzi o tą słynną kukiełkę, którą się np. podpala i wrzuca do wody, tak, tak to Marzanna ^^ Nigdy wcześniej czegoś takiego nie robiłam, więc kiedy synek powiedział, że ma w szkole konkurs na najładniejszą Marzannę, to potraktowałam to jako moje debiutanckie wyzwanie. Kukiełka jest mała, ale z duszą, najważniejsze, że synkowi się podoba :)


Wykonałam z dwóch patyków połączonych sznurkiem, gazet, bibuły, kawałków materiału, sznurówki i markerów. 

Jak Wam się podoba taka laleczka ^^

A wy zrobiliście coś szczególnego z okazji nadejścia wiosny? Pozdrawiam:)

sobota, 18 marca 2017

Sami jako trenerka Pokemon - mój rysunek na konkurs

  Hej hej, dzisiaj zostały ogłoszone wyniki konkursu organizowanego przez Sami z bloga: Moja pasja, moje hobby, więc mogę pokazać Wam swoją pracę. Zadaniem było narysowanie Samanty jako postać z jakiegoś fikcyjnego świata. Tak się składa, że Sami od razu skojarzyła mi się z Pokemonami, więc przedstawiłam ją jako trenerkę tych słodkich stworków:)

Tło rysunku zrobiłam markerami i kredkami, a postacie samymi kredkami. Robienie tej pracy zajęło mi bardzo dużo czasu, ale efekt końcowy mnie zadowala ^^ Co prawda niczego nie wygrałam, ale udział w konkursie sprawił mi wiele przyjemności:)

Oto rysunek


Jeden konkurs się skończył, drugi się kończy za niedługo, a trzeci się nie dawno zaczął, więc mam pełne ręce roboty. Bierzecie udział czymś udział? Pozdrawiam :*


wtorek, 14 marca 2017

Wiosenne kwiatuszki - DIY

  Cześć wszystkim:) Zgaduję, że ostatnio każdy z nas czuje nadchodzącą wiosnę, chociaż dzisiaj jest troszkę mroźno. Wiele osób zaczyna myśleć o większych porządkach, zmianach wystroju i oczywiście o słonecznych, ciepłych ozdobach. Mnie też naszła taka wiosenna gorączką, która objawia się wzmożoną chęcią do robienia "czegoś". Dlatego ponownie zapraszam Was na DIY, tym razem o tematyce wiosennej. Pokażę Wam jak łatwo zrobić ozdobny kwiatuszek na patyczku, którym można udekorować, np. doniczki z roślinami, zapraszam:)



Co nam będzie potrzebne?
- cienkie paski kolorowego papieru w kolorach takich, jakie chcemy mieć płatki kwiatka i jego środek. Ja mam kupny, do quillingu, ale ze zwykłego jak najbardziej też można.
- patyczki do szaszłyków
- zielona farba
- dobry klej, np. magic
- pędzle
- wykałaczki

1. Płatki i środek kwiatka robimy z cienkiego paseczka papieru. Bierzemy pasek i jego końcówkę przykładamy do końca wykałaczki, a następnie ciasno zawijamy go na nią.


Powstały rulonik ostrożnie ściągamy z wykałaczki, lekko luzujemy w dłoni, aby się nieco powiększył i otworzył. Sklejamy końcówkę klejem, aby się nie rozwijało. Płatek gotowy. Robimy sześć takich samych, plus siódmy w innym kolorze (środek kwiatka).


Możemy skleić płatki takiego kształtu, lub go zmodyfikować. Ja postanowiłam nieco spłaszczyć jeden koniec płatka, aby był bardziej spiczasty. Robimy to tak, że przesuwamy środek płatka w jedną stronę, przytrzymujemy, a drugą stronę zgniatamy palcami formując szpic.


2. Przyklejamy płatki (żółte) do kółeczka będącego środkiem (czerwony), najlepiej zrobić to wykałaczką.


Smarujemy klejem cały kwiatek, np. używając płaskiego pędzla. Klej Magic po wyschnięciu się nie klei i jest przeźroczysty, więc niczego nie będzie widać. Smaruję klejem całość, aby kwiatek stał się sztywny i w miarę zabezpieczony przed np. wilgocią. Jak ktoś ma lakier w spraju to też można go użyć.

 

3. Patyczek do szaszłyków malujemy zieloną farbą.



4. Przyklejamy kwiatek do patyczka i gotowe:)


Kwiatki w praktyce prezentują się tak:







Prawda, że proste? Kręcenie kółeczek jest jednak czasochłonne i trzeba to robić ostrożnie. Natomiast jeżeli kogoś zaciekawiła ta technika, to zapraszam do zapoznania się z TYM postem, w którym napisałam jakie przybory potrzebne są/przydadzą się do Quillingu. Jest tam między innymi takie urządzenie z igłą do nawijania pasków. Chyba sobie takie kupię:)

Mam nadzieję, że kogoś zainspirowałam, pozdrawiam serdecznie:)

piątek, 10 marca 2017

Yato - Bóg Wojny, czyli fanart do anime pt.: " Noragami"

   Cześć wszystkim! Moja przygoda z anime jest jak pędzący pociąg, którego nie da się już zatrzymać. Kończę oglądać jedną serię i zaraz zaczynam drugą potrafiąc oglądać kilkanaście odcinków jeden po drugim i zarywać noce. Jak się opamiętać? Nie wiem i chyba nie chce wiedzieć, bo anime wywołuje u mnie zbyt wiele fajnych emocji, brakowałoby mi tego;)

Obecnie oglądam "Noragami", które opowiada o egzystencji Bogów, ich relacjach i problemach. Jest spora dawka humoru, akcji i szczypta romansu (jak zwykle za mało), więc wszystko co lubię:D

Postanowiłam narysować jednego z głównych bohaterów. Nazywa się Yato i jest Bogiem Wojny, który boryka się z licznymi problemami ekonomicznymi, wyznaniowymi i duchowymi. Rysunek wykonałam kredkami i okropnie się przy nim namęczyłam, czego niestety nie widać. Bardzo chciałam zrobić go markerami, aby skóra była gładka, ale niemal wszystkie kolory cieliste mi się wypisały:/ Także postawiłam na kredki akwarelowe, więc widać pory kartki, trudno. Generalnie i tak się cieszę, że go narysowałam i Yato będzie teraz na mnie patrzeć ze szkicownika xD

wzorowałam się a TYM

Dzisiaj jest krótko, ale już niedługo pojawi się post z nowym, wiosennym DIY. Generalnie w tym miesiącu będzie sporo postów, także zapraszam serdecznie do śledzenia bloga, pozdrawiam:*

wtorek, 7 marca 2017

Wazon Glamour zrobiony ze słoika - DIY

Witajcie kochani, dzisiaj będzie mały tutorial jak zrobić elegancki, błyszczący wazon używając do tego kilku drobiazgów i słoika:) Już jutro dzień kobiet, kto wie, może któraś z Was włoży bukiet róż do własnoręcznie wykonanego wazonu? Zapraszam:)


Co będzie nam potrzebne?
- słoik, najlepiej wysoki, ale wąski, lub z wąską szyjką
- farby akrylowe: biała i czarna
- pędzle do "tapowania" i zwykłe
- srebrny brokat z klejem
- lakier do utrwalenia pracy
- cekiny, lub inne świecidełka
- czarny sznurek, lub wstążka
- igła i nitka

1. Namaczamy słoik w ciepłej wodzie z płynem, pomoże to usunąć etykietkę. Myjemy słoik i wycieramy do sucha.

2. Malujemy słoik białą farbą akrylową. Najlepiej zrobić to gąbeczką do tapowania, lub jakąś inną gąbką, np. do mycia naczyń. Słoik pokryłam farbą trzy razy.


3. Postanowiłam zrobić na słoiku coś w stylu czarnych prostokątnych kamyczków. W tym celu odkroiłam z gąbki do naczyń kawałek będący małym prostokątem. Czarną farbą akrylową robiłam pieczątki na słoiku. W ten sposób pokryłam cały słoik.


4. Aby nie było monotonnie i słoik zaczął nabierać "blasku" niektóre pasma pokropkowałam białą farbą akrylową. Poprawiłam też miejsca, gdzie czarne cegiełki się połączyły. Szyjkę pomalowałam na czarno.


5. Teraz w ruch poszedł brokat, napaćkałam go na wybrane pasma "czarnych kafelek". Od razu nabrały blasku:)


6. Całość pomalowałam lakierem, aby wazonik zabezpieczyć i móc go przecierać na mokro ściereczką. Po wyschnięciu lakier stał się przeźroczysty.


7. Kolejny etap zdobienia. Za pomocą nitki i igły nawlekłam kilka cekinów, robiąc z nich coś na kształt naszyjnika.


8. Oplotłam wazon cekinami, przyklejając go w kilku miejscach, aby nie spadł. Na jego końcu przyczepiłam dwa czarne cekiny-listki, aby go nieco dociążyć.
Na koniec posmarowałam szyjkę wazonu klejem magic i oplotłam go czarnym sznurkiem.


Gotowe, tak prezentuje się mój błyszczący wazon. 



Myślę, że nie wygląda najgorzej i w najbliższym czasie zrobię taki drugi, tym razem bardziej stonowany. To DIY powstało spontanicznie, z przedmiotów, które udało mi się znaleźć na poczekaniu w domu. Jestem pewna, że na jego podstawie można stworzyć różne inne, ciekawe kombinacje. A może zamiast cekinów użyć koralików? Albo odwrócić jego kolory? Możliwości jest mnóstwo:)

Życzę wszystkim kobietom, i tym małym i tym dużym, mnóstwa pogody ducha, uśmiechu i spełnienia marzeń, pozdrawiam :* 


niedziela, 5 marca 2017

Zapraszam na mój blog podróżniczy! :D

Hej, hej. Dzisiaj będzie krótko, bo ślęczę nad kompem już kilka dobrych godzin i pora coś porobić w domu;) Postanowiłam założyć bloga o tematyce podróżniczej. Wpadłam na ten pomysł już dawno temu, ale jakoś nie umiałam się za to zabrać. Tyle fajnych miejsc widziałam, które są warto opisania, że teraz ogromnie żałuję, że nie zrobiłam tego dużo wcześniej.

Drogi czytelniku jeśli
interesują cię podróże, odkrywanie nowych miejsc, szczególnie w Polsce, lub szukasz praktycznych wskazówek dotyczących wyjazdu

 masz dziecko, któremu trudno dogodzić i zwykły plac zabaw nie spełnia jego oczekiwań

 jesteś ciekaw moich zdjęć z wyjazdów, lub po prostu mnie lubisz

To zapraszam Cię serdecznie na bloga



Pozdrawiam serdecznie:*

czwartek, 2 marca 2017

Pierwszy przegląd szkicownika (2016/2017)

   Witajcie:) Ostatnio wpadł mi do głowy pomysł, aby zrobić podsumowanie rysunków ze szkicownika, a dzięki Waszemu poparciu wzięłam się do roboty dosyć szybko. Szkicownik zapełniłam do połowy i są to rysunki mniej więcej z pół roku, będącego przełomem 2016 i 2017.
No dobra to zaczynamy:)

1. Szkicownik, z którego korzystam to Canson One Art Book formatu a5, kartki są łączone za pomocą spirali, są lekko fakturowane i nie do końca białe. Bardzo polecam ten egzemplarz:)


2. Pierwsza strona to niepodobny autoportret (mam dużo ciemniejsze włosy:P)


3. Różyczki - kredki akwarelowe rozmyte wodą, z lewej strony są jakieś szkice stóp i dłoni.


4. Pierwsze próby rysowania Promarkerami. Z lewej strony ślicznie pomarszczona kartka, lubię takie coś haha:)


5. Postacie do drzewa genealogicznego Ludzi Lodu. Jak widać markery totalnie przebijają, to też fajny efekt ^^




 6. Próbowałam przerysować kota z Alicji w Krainie Czarów, ale mi się po połowie znudził. Nie lubię przerysowywać:/ Teraz widzę, że wygląda trochę jakby wystawał z kartki ^^


7. Słowiańska dziewczyna. Miała być kolorowanką, ale ostatecznie sama ją pokolorowałam:P Jak widać na tym i pozostałych stronach, lubię pozostawiać niezamalowane kartki. Po pierwsze, nie lubię rysować z dwóch stron, a po drugie, jak mam jakąś luźną kartkę, to ją przyklejam w te puste miejsca:)


8. Mój pierwszy Podaj Dalej Challenge, potem był tego nawał:)




9. Powrót do przeszłości. Starałam się odwzorować jak i co kiedyś rysowałam.



10. Luźne szkice dziewczyn i Challeng od Antie. To chyba moja ulubiona OC, którą dostałam do narysowania


11. Kolorowanka przedstawiająca Geishe.


12. Jakieś proste linearty o różnych różnościach...


13. Moja pierwsza manga, przerysowana, ale ją lubię:)


14. Mangi ciąg dalszy...


15. Moja pierwsza okładka z Sagi o Ludziach Lodu w tym szkicowniku. Z lewej komiksowe scenki.


16. Jesteśmy w temacie Lovely Complex (anime). Lubie ten fan art:)


17.  Kolejne Podaj Dalej Challenge, sporo tego było XD



18. Okładka tomu " Córka Hycla" z Sagi o Ludziach Lodu. Podoba mi się, że jest taka kolorowa ^^


19. Rysunek z okazji halloween, chyba najlepszy jaki dotąd zrobiłam na to "święto".
Prawda, że te przebicia z markerów są ciekawe???:D


20.  Fan art do Toradory.


21. Ludzie Lodu


22. Moja OC, Hanna Paladin. To chyba jedyna OC, którą wymyśliłam i narysowałam



23.To jest rysunek dla jednej z blogerek, zrobiony na podstawie jej zdjęcia, poznajecie kto to? ^^


24. Trzy fan arty do Angel Beats (anime)




25. Ostatni w tym podsumowaniu - okładka do tomu "Zawierucha" Sagi o Ludziach Lodu. Moim zdaniem najbardziej klimatyczna ze wszystkich.


  Podsumowując. Narysowałam 33 konkretne rysunki, nie licząc szkiców i lineartów. Nie wiem czy to dużo, zobaczymy następnym razem;) Kolejne podsumowanie planuję zrobić za kolejne pół roku i wtedy będę mogła porównać. Oczywiście to nie są wszystkie moje rysunki z tego okresu. Mam kilka prac na formacie a4 lub innym, które umieszczam w segregatorze. W swoim czasie zrobię z nich również podsumowanie.

Na deser przygotowałam filmik z pokazem slajdów 




Któryś rysunek szczególnie Wam się spodobał? Dajcie znać, czy widać jakieś postępy, bo ja mam wrażenie, że stoję w miejscu:/ 
Pozdrawiam wszystkich:*
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...