wtorek, 6 sierpnia 2019

Heming Zabójca Wójta


Heming Zabójca Wójta

Można bez skrupułów powiedzieć, że był najgorszą zakałą mieszkającą w Dolinie Ludzi Lodu. Przystojny, myślący tylko o sobie młody Heming dopuszcza się zdrady na własnym rodzie i przyczynia się do wymordowania całej wioski w Dolinie Ludzi Lodu. Kilkanaście lat później spotyka piękną kobietę, która okazuje się jedną z tych, którzy musieli przez niego uciekać z Doliny. Sprawiedliwość dosięga i jego, a zemsta Sol z Ludzi Lodu jest na prawdę straszna...






piątek, 2 sierpnia 2019

Ciri i Yennefer fanart

Cześć wszystkim😁Na wstępie pochwalę się radosną nowiną. Od dzisiaj mam długo wyczekiwany urlop yuuupi, ogromnie się z tego powodu cieszę. Powiem Wam szczerze, że byłam już tak zmęczona pracą, że nic mi się nie chciało totalnie, nawet robić przyjemne rzeczy typu czytanie książki, czy rysowanie. Z tego powodu mam nadzieję będę częściej robić to, co lubię najbardziej, natomiast za tydzień jadę w Bieszczady odpocząć od obowiązków domowych, których jak wiadomo, nie da się uniknąć będąc w domu nawet na urlopie 😋

Ostatnio było sporo postów dotyczących Sagi o Ludziach Lodu, więc teraz dla odmiany rysunki zaczerpnięte z innej serii książek, a mianowicie Sagi o wiedźminie Geralcie. Skończyłam już czytać wszystkie części, łącznie z opowiadaniami i mimo, że historia ta niezwykle żywo ukazywała mi się w wyobraźni, to nie powstało do niej wiele rysunków. Dzisiaj pokażę Wam moje wyobrażenie dwóch głównych bohaterek, czyli Ciri i Yennefer. Narysowałam je typowo w swoim bajkowo-komiksowym stylu, pokolorowałam kredkami, a tło pomalowałam farbą akwarelową. 

Ciri, Cyntryjska księżniczka, córka Pavetty i Dunego. Zbuntowana, odważna i lekkomyślna nastolatka. Wojowniczka o wielkich, dziecięcych zielonych oczach, szarych włosach i bliźnie na policzku. 



Yennefer, czarodziejka z Vengerbergu. Potężna, niezależna i dumna kobieta o fiołkowych oczach i burzy czarnych loków. Bardzo blisko związana zarówno z Ciri, którą uważa za swoją córkę, jak i z Geraltem, z którym łączą ją trudne do przewidzenia relacje.



Dwie kobiety, które okazały się być najważniejszymi w życiu samotnego wilka, Geralta z Rivii.


A wy znacie historię wiedźmina? Którą z tych bohaterek lubicie bardziej? Życzę miłego piątku oraz weekendu💓

niedziela, 21 lipca 2019

Silje Arngrimsdatter


Silje Arngrimsdatter
ur. 1564 r. - zm 1621 r.
Mąż - Tengel Dobry,
Dzieci - Liv, Are

   Silje jest piękną kobietą o ciemnych lokach i fiołkowych oczach, z których emanuje miłość i troska do ludzi i zwierząt. Mimo niewinnego wyglądu i powierzchownej powściągliwości zaskakuje nas swoją odwagą i zmysłowością. Silje poznajemy jako samotną kobietę, próbującą przeżyć w czasie strasznej zarazy. Los sprawia, że młoda Norweżka ratuje życie dwójce dzieci oraz poznaje niezwykłego, diabolicznego mężczyznę. Od tej chwili jej życie jest związane z tajemniczą Doliną Ludzi Lodu, czarami oraz walką o życie swoje i swoich najbliższych. 




Propozycja do ekranizacji KLIK

sobota, 20 lipca 2019

Siska - Bogini Dziewica

Witam wszystkich serdecznie 😊 Dzisiaj będzie wyjątkowy post, gdyż związany jest z nowym działem, który powstał na blogu. Zaczęłam czytać trzecią serię książek autorstwa Margit Sandemo, a mianowicie "Sagę o Królestwie Światła". Od niedawna jestem przeszczęśliwą posiadaczką tych fascynujących książek i zatraciłam się w ich magicznej fabule bez reszty 😉. Kończę właśnie czytać pierwszy tom pt. "Wielkie Wrota" i już powstał pierwszy rysunek do tej serii. Zapraszam na kilka słów o Siri, bohaterce, którą poznajemy jako pierwszą.

Siskę, boginię-dziewicę, posadzono na zbyt dużym jak na jej kilkunastoletnie ciało tronie. Stało ono w środku ciemnego lasu, z drzewami o srebrzystych liściach i podłożem porośniętym ciemnym mchem. Wszędzie panował półmrok, gdyż do kraju, w którym panowała nie dochodziło Światło. Siedziała sztywno, całkiem naga, z czarnymi włosami lejącymi się wzdłuż jej bladego ciała. Wielkie lodowato szare oczy obserwowały tłum mężczyzn, którzy zgromadzili się wokół tronu. Jej czerwone pełne usta i delikatnie kobiece kształty doprowadzały ich do szału. Czekała z dłońmi zaciśniętymi na udach na to, aż złożą ją w ofierze. Była spokojna i opanowana, zdana na swój los, taki sam jaki spotkał każdą boginię przed nią, której nie udało się przywołać Światła. 

Siska- wykonane kredkami


Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to narysuję ilustrację do każdej części Sagi o Królestwie Światła. Być może będzie to scena z tomu, lub inspiracja z okładki, zobaczymy 😊

Dajcie znać czy spodobał się Wam rysunek i czy czytaliście kiedyś SoKŚ. Życzę miłego weekendu💓

czwartek, 11 lipca 2019

Inspiracja z okładki - Heike i Vinga z tomu "Demon i Panna"

Dzień dobry wszystkim ^^ Dzisiaj powracam z serią, w której rysuje swoim stylem okładki Sagi o Ludziach Lodu, wzorując się na wydaniu Pol-Nordika. Przedstawiam Wam Hejkego oraz Vingę z okładki tomu "Demon i Panna". 
Zdradzę Wam, że o ile Heikego narysowałam bez problemu, to Vinga niestety kilkakrotnie mi nie wyszła. W pewnym momencie nie umiałam już naprawić jej wizerunku i musiałam ją wyciąć i zacząć od nowa. Stąd ta dziwna kreska w tle xD





Macie pomysł, którą okładkę narysować jako następną?

czwartek, 27 czerwca 2019

Śladami Ludzi Lodu - "Wiatr od Wschodu"

Dzisiaj zapraszam Was w podróż, w której poczujecie na sobie chłodny wiatr pędzący wśród śnieżnych zamieci. Prześledzę jedną z ważniejszym podróży Ludzi Lodu, w której Vendel Grip odkrył prawdziwą historię swoich korzeni...

1. Andrarum, Szwecja -  to miasto, w którym mieszkał Vendel ze swoimi rodzicami. To tutaj ostatni raz rodzina była w komplecie zanim Vendel wyruszył w ciężką wojaczkę.

autor zdjęcia - Mustafa Aushouly

Być może tak wyglądało obejście, w którym pracowała Christiana - matka Vendela

zdjęcie z mapy google street view

A tak wygląda okolica w Andrarum. Skania to rozległe horyzonty, pola, lasy i śpiew ptaków. Nic dziwnego, że Vendel tak bardzo za tym tęsknił i nie chciał opuszczać swojego rodzinnego domu.

2. Słupca - jest to miasto w województwie wielkopolskim. Jak podaje książka, to z tego miasta Vendel napisał swój pierwszy list z wyprawy wojennej.

źródło - Wikipedia

Kopiec Szwecki w Słupcy, wg legendy powstały w czasie najazdu szweckiego w XVII wieku. Sądząc po datach Vendel mógł go zobaczyć i zapewne zainteresować się jego historią;)

3. Grodno, na Litwie - stąd Vendel wysłał do rodziny drugi list. Było to w styczniu 1708 r. Grodno leży na Białorusi i jak podaje Wikipedia w 1708 r. została zaatakowana przez Szwedów. 

Grodno w XVII w., źródło Wikipedia

4. Hołowczyn, Białoruś - to tutaj odbyła się kolejna bitwa, w której Vendel brał udział, a w której zginął jego dobry przyjaciel. Było to w lipcu 1708 r.

bitwa pod Hołowczynem, autor nieznany

5. Obwód Połtawski - stąd Venedel napisał swój ostatni list do rodziców.

6. Moskwa - Vendel dotarł do stolicy Rosji w grudniu 1709 r. 

7. Kazań, Tatarstan, Rosja - Vendel przebywał tutaj do 1711 r. Później na skutek zdrady Szwedzi zostali wygnani na Syberię.

8. Tobolsk - Vendel miał już 17 lat, kiedy trafił do więzienia w Tobolsku. Jego losy w tym mieście potoczyły się bardzo nieoczekiwanie. Mimo niesprzyjających okoliczności znalazł pasję, jaką było wyrabianie pięknych skór, znalazł miłość oraz wreszcie nieoczekiwanie znalazł wolność...

Tobolsk - autor Фото для Вас

9. Rzeka Toboł - w tym miejscu zaczyna się wielka podróż Vendela w nieznane. Ucieka z Tobolska rzeką Toboł, którą płynie aż do miejsca, w którym łączy się z Irtyszem

tak wygląda okolica, gdzie te dwie rzeki łączą się.

rzeka Toboł, autor - Сергей Турчин
taki krajobraz mijał Vendel płynąc łodzią na północ

10. Rzeka Irtysz - to kolejna rzeka, którą płynie Vendel. Kieruje się na północny zachód mając nadzieję, że niedługo wróci do domu.

rzeka Irtysz - autor zdjęcia: Лина Дебус

11. Uvat - miasto obok, którego przepływa Vendel

Uvat, autor zdjęcia: hjk 311

12. Chanty-Mansyjsk - w książce to miejsce jest nazywane Samarową. Vendel podczas swojej podróży często powtarza w myślach, że chce się tam dostać, a także wypytuje o to miasto napotkanych rybaków. Miał w planach zejść w tym miejscu na ląd, jednakże okazało się to nie możliwe. W Samarowej Irtysz bardzo gwałtownie wpada do rzeki Ob uniemożliwiając dopłynięcie do brzegu przez co Vendel był zdany na prąd Obu, którym od tej chwili płynął jeszcze dalej na północ.

Widok z mostu na rzekę Irtysz w okolicy, gdzie łączy się z rzeką Ob, zdjęcie z mapy google, street view

13. Rzeka Ob - tą rzeką Vendel płynął aż do Morza Karskiego.

rzeka Ob, Syberia, źródło zdjęcia

14. Morze Karskie - Vendel wreszcie zszedł na ląd. Było to na wschód od Morza Karskiego. Tam spotkał wyjątkowych ludzi, Jurat-Samojedów zwanych wśród swoich Nieńcami. Było to pięć kobiet oraz dwóch mężczyzn, a wśród nich Irovar. Można powiedzieć, że to spotkanie było kluczowym momentem w życiu zagubionego Vendela Gripa.

Morze Karskie, autor zdjęcia: Денис Павелко

15. Letni obóz Nieńców, Ust-Kara - ciężko stwierdzić gdzie dokładnie mógł się znajdować letni obóz Jurat-Samojedów. Wiadomo tylko, że było to na zachód od zimowego obozu, oraz że na południowy wschód było widać północną część gór Ural, natomiast na Zachodzie majaczyły groźne szczyty Wowa, czyli Gór Zła. W książce jest też podana nazwa Ust-Kara, o którym mówił Irovar. Twierdził, że gdyby Vendel chciał wracać na zachód do domu, to nie da rady przejść przez Ust-Kara bo jest tam zbyt niebezpiecznie. Wydaje mi się więc, że letni obóz musiał być gdzieś na wschód od tego miejsca, a groźne góry mogły być właśnie w okolicy Ust-Kara.

Ponadto Ust-Kara leży w Nienieckim Okręgu Autonomicznym, który zamieszkują Neneci, czyli inaczej Samoyedzi. Myślę, że określenie użyte w książce "Nieńcy" odnosi się właśnie do tego ludu.

Ust-Kara, morze Karskie, autor: Макс

osada Nieńców

16. Wowa, Góry Zła, Taran-gai - nie udało mi się zlokalizować na mapie gór, które mogłyby odpowiadać opisowi Gór Zła. Wiemy, że były otoczone lasami tajgi i miały poszarpane szczyty ukryte w chmurach, oraz że leżały w okolicy Ust-Kara. Przyjmuję więc oczywiście to miejsce jako fikcyjne, ale wciąż żywe w mojej wyobraźni. 

moje wyobrażenie Taran-gai

16. Morze Białe - tutaj kończy się pobyt Vendela wśród plemienia Nieńców. Po wielu przygodach oraz poznaniu historii tych ludzi zostaje podstępem umieszczony na statku, który ma go poprowadzić na zachód przez Morze Białe aż do Anchangielska.

17. Anchangielsk - w tym miejscu po raz ostatni czytamy o Vendelu będącego w Rosji. Z tego miejsca młody Grip zostaje wzięty na statek prosto do rodzimej Szwecji. Wreszcie wraca do domu.

Anchangielsk, autor zdjęcie: Mihail Makarov

Dobrnęliśmy do końca wędrówki Vendela Gripa, przedstawionej w tomie "Wiatr od Wschodu". Była to niewątpliwie jedna z dłuższych, smutniejszych oraz powiewających chłodem wypraw Ludzi Lodu. Na koniec przedstawiam trasę, którą opisałam. Dopiero taki obraz pokazuje nam, jak daleka to była podróż!




Bardzo dziękuję za uwagę, mam nadzieję, że w pewnym stopniu udało mi się odzwierciedlić wyprawę Vendela Gripa. Dajcie znać, jakimi śladami Ludzi Lodu chcielibyście jeszcze podążyć ;)

niedziela, 9 czerwca 2019

Drewniane wieszaki handmade

Witajcie w tą ciepłą noc:) Na dzisiaj przygotowałam krótki tutorial, jak zrobić wieszak w stylu nieco rustykalnym. Będzie to połączenie surowego drewna z elementami imitującymi mosiądz.

Co będzie nam potrzebne?
-  deska z surowego drewna, w moim przypadku sosnowa
- ołówek
- haki, mosiężne, metalowe lub je imitujące
- wyrzynarka
- papier ścierny
- lakier do drewna
- ewentulanie farby, pędzle
- narzędzia typu śrubokręt, śrubki, wkrętarka itp

Zaczynamy od deski i zaprojektowania ilości wieszaków oraz ich kształtu.  Na desce szkicuje ołówkiem linie, po której będziemy potem wyrzynać;)


Jak widać planowałam zrobić cztery mniejsze wieszaki, ale ostatcznie wycięłam dwa mniejsze i jeden dłuższy.
W ruch poszła wyrzynarka. Obawiałam się, że cięcie będzie trudne i pokiereszuje tą deskę na drzazgi. Okazało się, że nic bardziej mylnego, aczkolwiek przydaje się pomoc drugiej osoby, która będzie przytrzymać deskę.

Po wycięciu deska przemieniła się w trzy podstawy do wieszaka. Postanowiłam wyeksponować sęki w drewnie poprzez delikatne pomalowanie ich brązową farbą akrylową. Na końcu zabezpieczyłam wszystko lakierem. Użyłam lakieru poliuretanowego, który jest bardzo odporny, również na mycie.


Ostatnim etapem jest montaż haków. Moje zamówiłam na allegro i imitowały nieco metal. Przeznaczyłam dwa i trzy na małe wieszaki oraz pięć sztuk na duży wieszak. Haczyki posiadały w zestawie śrubki to montażu, więc wystarczyło je przykręcić.


Pozostało już tylko przymocować wieszaki na ścianie. Moje zawiesiłam na kołkach a z przodu zasłoniłam śruby krążkami z kołków by nie było ich widać ( z pomocą męża :))

Tak prezentują się na ścianie:





Nie zwracajcie uwagi na te stare kafelki, kiedyś będę miała inne serio xD

Co sądzicie o takim prostym i naturalnym wystroju? Jaki styl wy preferujecie w swoich mieszkaniach?

sobota, 1 czerwca 2019

Rowena, Błotoryj i Lily z Severusem - witam po przerwie :)

Witajcie kochani po dość długiej przerwie😊 Tak się złożyło, że ostatnio zabrakło mi weny na rysowanie, prowadzenie bloga i pisanie, a także na śledzenie blogosfery, a teraz, po tak długim czasie nie jest mi łatwo znaleźć odpowiednie słowa by coś napisać...Na szczęście nie przychodzę z pustymi rękami i mam trzy rysunki do pokazania, co jest ilością żenująco małą biorąc pod uwagę fakt ile miesięcy minęło😐

Wiem, że nie fajnie wchodzi się na bloga, który ostatnią aktywność miał sto lat temu, ale mam cichą nadzieję, że niektórzy ze mną zostali i nie usunęli mnie z obserwowanych 😅 Dajcie znać w komentarzu co u was słychać, może macie już jakieś plany wakacyjne, jak wam mijają te częste, deszczowe dni oraz jak wam się powodzi w życiu...

U mnie jakieś tam zmiany zaszły, raczej na lepsze. Od kwietnia mam umowę na czas nieokreślony w pracy związanej z sądownictwem, która przysparza mi tyle samo radości co stresu i zmęczenia. Wracam do domu wypompowana, ale szczęśliwa że mam stabilność i super koleżanki w pracy😊 
Oczywiście z utęsknieniem czekam do wakacji. W sierpniu jedziemy w dzikie Bieszczady, więc spodziewajcie się wielu fotek i krótkiej relacji.

Co do życia artystycznego, to było ostatnio bardzo ubogie. Rysowanie odsunęłam bardzo daleko od siebie, rzadko mając ochotę sięgnąć chociażby po kartkę i ołówek. Podczas majówki miałam nieco więcej czasu i powstały rysunki, które dzisiaj pokażę. 
Brak artystycznych wrażeń sprawił, że kupiłam gitarę i zaczęłam uczyć się na niej grać😄 Idzie mi ciężko i wciąż klnę że mam za grube palce haha, ale być może za jakiś czas uda mi się zagrać coś prostego.

Nie spodziewałam się, że aż tyle napisze w tym poście, to raczej do mnie nie podobne;) Przejdę więc do rysunków, nie są one jakieś wybitne, ale bez nich nie byłoby tego posta...

Lily i Severus. Kojarzycie taką scenę z filmu, kiedy tych dwoje, będąc małymi dziećmi, leży na trawie? Na moim rysunku są już starsi, może chodzą do siódmej klasy i nie są ze sobą pokłóceniu, ale nadal się przyjaźnią...a może też kochają? 



Portret Roweny Ravenclaw - jest to moje wyobrażenie portretu, który mógł wisieć w pokoju wspólnym Krukonów. 



Błotoryj - jest to kolejna kartka z mojej serii notatek Newta Scamandera. 


Mam jeszcze coś w zanadrzu, ale zostawię to na inny raz, by się wcześniej odezwać na blogu😋

Życzę miłego weekendu😘

niedziela, 20 stycznia 2019

Testowanie kredek Bruynzeel

Część wszystkim:) Zanim przejdę do tematu tego posta muszę Was ostrzec, że postanowiłam cały post napisać na telefonie. Nie wiem co z tego wyjdzie, ale mam nadzieję, że będzie ładnie i czytelnie i że częściej będę z tej opcji korzystać;)

Wracając do meritum, w zeszłym roku dostałam na urodziny holenderskie kredki Bruynzeel Rusk Museum w zestawie 50 kolorów. Jestem już po pierwszym testowaniu, więc mogę podzielić się wrażeniami:)

Tak oto wyglądają owe kredki:



Kredki znajdują się w dwóch plastikowych kasetkach, które zdają się za niedługo porozwalać.


Zrobiłam nimi paletę kolorów. Nie brałam pod uwagę, że będę pisać posta na blogu, więc nie jest to nic specjalnego, ale widać każdy kolorek:


Każda kredka ma czarną obudowę i ma końcówkę odpowiadającą jej kolorowi. Ale uwaga, jedna kredka ma ciemnofioletową końcówkę a rysuje na niebiesko;)


No dobrze, a teraz najważniejsze, jak się nimi rysuje? Kolory są mocne i intensywne, a ich zakres jest spory, jednak brakuje odcieni cielistych, bo na 50 kredek są tylko dwie nadające się do kolorowania skóry.
Jest niestety jedna rzecz, która najbardziej przeszkadza, nie można rysować nimi warstwowo. Kiedy nałożymy jakiś kolor grubszą warstwą, to innego nie nałożymy nawet jeśli będzie to kolor czarny. Po prostu tworzy się śliska warstwa, na którą już nic nie damy.

Narysowałam nimi tylko jeden rysunek, a jest nim portret Queenie z Fantastycznych Zwierząt. Zrobiłam zdjęcia w trzech etapach:





Na dzisiaj to tyle. Napiszcie czy mieliście kiedykolwiek styczność z tymi kredkami i jak wam się podoba portret Queenie;) Miłego tygodnia:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...