Hej😜 Dzisiaj zapraszam Was na recenzję anime, które podbiło moje serce i znalazło się u mnie na pierwszym miejscu pod wieloma względami. Jeżeli interesuje Was akcja połączona z horrorem, kryminałem i humorem, to czytajcie dalej:)
Death Note opowiada historię Lighta, nastolatka-geniusza, który pewnego dnia widzi spadającą z nieba czarną książkę i postanawia ją podnieść. Na jej okładce wyczytuje, że jest to Dziennik Śmierci ( Death Note). Od tego momentu, życie licealisty zmienia się na zawsze.
Death Note to dziennik, dzięki któremu można zabić każdego...wystarczy zapisać imię i nazwisko tego, kogo chcemy się pozbyć i wiedzieć jak ktoś wygląda. Po 40 sekundach od ich zapisania dana osoba umiera na zawał serca, chyba, że do dziennika wpisze się szczegóły śmierci.
Nie trudno zgadnąć jak wykorzysta go Light, który pragnie pozbyć się ze świata wszelkich złoczyńców i stać się...Bogiem. Light nazywa siebie Kirą i wbrew temu co robi zyskuje sobie wielu sprzymierzeńców-wyznawców. Jednak czy można bezkarnie zabijać ludzi, nawet jeśli byli przestępcami?
Grupa policjantów postanawia pochwycić sprawcę tajemniczych, masowych morderstw, które przelały się przez więzienia. Pomaga im w tym tajemniczy "L", zdający się być geniuszem w każdym calu. Bardzo szybko natrafia na trop Kiry i depcze mu po piętach sprawiając, że ten nie jest już tak pewny siebie. Light zdaje sobie sprawę, że natrafił na godnego przeciwnika i z ochotą podejmuje wyzwanie...który geniusz będzie górą?
Całe anime utrzymuje bardzo wysokie napięcie akcji. Scenariusz jest napisany jak jedna wielka zagadka, w której poruszamy się od wskazówki, do wskazówki. Bohaterowie wciąż coś kombinują, nie zdradzając nam swoich zamiarów, a potem zaskakują tym, co mieli na myśli, moim zdaniem jest to genialne podejście do widza. Nie sposób się nudzić.
Bohaterowie występujący w Death Note są świetnie wykreowani, mają fajne charaktery i można polubić każdego, nawet tego złego. Light jest tutaj najbardziej kontrowersyjną postacią. Jest zły - nie ma co do tego wątpliwości, a jednak...da się lubić, a nawet żałować. To pokazuje jak Death Note gra na uczuciach odbiorcy ;)
Nie mogę nie wspomnieć o jeszcze jednym elemencie tego anime, mianowicie świecie Bogów. To właśnie one są autorami Notatników Śmierci, dzięki czemu mają często z ludzi niezły ubaw. Wystarczy, że jeden z Bogów Śmierci upuści (niby niechcący) do świata ludzi swój notatnik i już "zabawa" się zaczyna, czy to nie proste?
O Death Note można pisać dużo, ale na koniec wspomnę tylko o genialnej kresce, animacji z efektami specjalnymi, oraz fajnej muzyce...czego chcieć więcej? Może lepszego zakończenia, chociaż w sumie jak inaczej miałoby się to skończyć...nie wiem, żałuję tylko śmierci jednego bohatera, ale oczywiście nie zdradzę jakiego:P
Powyższe obrazki to sceny z anime, a poniżej moje fanarty do tej serii. Pokazywałam je już wcześniej, ale żeby był komplet to wstawiam>
Jeżeli jesteście ciekawi moich innych recenzji anime i fanartów to zapraszam do zakładki Anime/Manga
Dajcie znać czy oglądaliście i jaka jest wasza opinia, lub, czy zainteresowałam kogoś do obejrzenia, pozdrawiam:)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Etykiety
akryle
(1)
akwarele
(16)
andrzejki
(1)
anime
(13)
ankieta
(1)
black-white
(3)
ceramika
(1)
challenge
(5)
decoupage
(11)
dodatki
(69)
dotknięci
(77)
drzewo genealogiczne
(25)
fanfiction
(3)
forum
(1)
fotografie
(3)
funfiction
(29)
góry
(1)
halloween
(8)
harry potter
(41)
inne
(2)
kobiety
(146)
kolorowanka
(4)
komiks
(9)
konkurs
(6)
kredki
(125)
manga
(9)
markery
(49)
mężczyżni
(86)
miejsca
(1)
miejsca z SoLL
(16)
moje prace
(310)
okładki
(8)
ołówek
(21)
pirografia
(4)
podróże
(2)
poradniki
(5)
postacie nadprzyrodzone
(20)
postacie nie pochodzące z Ludzi Lodu
(53)
postacie z rodu Ludzi Lodu
(128)
prywatnie
(2)
przerobione zdjęcia
(14)
przestrzeń twórcza
(1)
Q&A
(1)
recenzja
(7)
rękodzieło
(16)
rocznica
(1)
Saga o Królestwie Światła
(1)
SoCz
(12)
symbolika
(2)
tuszitam
(2)
tutorial
(6)
walentynki
(1)
Wiadomości związane z Saga
(8)
wiadomości związane z Sagą
(33)
Wiedźmin
(2)
wybrani
(18)
zaklęcia
(2)
zakochani
(10)
zakupy
(6)
zdjęcia
(6)
O, Death Note. Jedyne anime które obejrzałam do końca (ze względu na moją wybredność, eh.)
OdpowiedzUsuńCo prawda było to dawno, ale czy nie czasem ofiary ginęły 40 sekund po wpisaniu? Mogę się mylić.
Na marginesie, najśmieszniejszą rzeczą którą zapamiętałam z tej serii było przekazanie truskawki agentowi przez L'a xD
UsuńJa akurat nie jestem chyba zbyt wybredna;)
UsuńMasz rację, nie wiem skąd mi się wzieło te 5 min, dzięki:)
Ja zupełnie nie znam tej tematyki, ale przyznam, że mnie zaciekawiłaś, może przy okazji jakiegoś wolnego czasu skuszę się i obejrzę :)
OdpowiedzUsuńFabuła jest na prawdę ciekawa, już po pierwszym odcinku wciąga:)
UsuńBardzo dobre anime :) Ja to nawet kibicowałam głównemu bohaterowi, haha :D Mega było, chętnie bym nawet oglądnęła jeszcze raz :)
OdpowiedzUsuńPrzyznam, że ja troszeczkę też;) Ale ostatecznie moje serce skradł L ;)
Usuńnie oglądam anime... kiedyś dragon ball oglądałam;D
OdpowiedzUsuńMoże kiedyś obejrzysz i ...cię porwie tak jak mnie:D
Usuńjakby doba miała 48 xd
UsuńBardzo dobry tytuł, który warto zobaczyć z wielu względów - rysy psychologiczne bohaterów, ich motywacje, sama fabuła oraz kreska ;)
OdpowiedzUsuńO tak, zgadzam się w 100 procentach:)
UsuńOglądałam Death Note i mnie początkowo bardzo zaciekawiło. [spoiler] Chociaż muszę przyznać, że śmierć L wywróciła mój świat na dwa dni do góry nogami.
OdpowiedzUsuń